I to jedynie w Północnej Ameryce, w jej środkowej i zachodniej części. Krótko powiedziawszy — Bede był „łapaczem". Na wielkich, słabo zaludnionych obszarach, zapewnienie bezpieczeństwa osiadłej ludności stanowiło trudny problem. Szeryfowie rzadko kiedy dawali sobie z tym radę, potrzebna była w nagłych wypadkach pomoc wszystkich odważnych i chętnych. W tym celu stworzono bodziec materialny — listy gończe. Podawały one nie tylko przyczynę ścigania wymienionego z nazwiska przestępcy (napad rabunkowy na pociąg, dyliżans lub bank, zabójstwo) oraz jego możliwie najbardziej dokładny rysopis, lecz również wysokość nagrody pieniężnej za oddanie przestępcy w ręce szeryfa, „martwego lub żywego", jak najczęściej głosił tekst listu. Nagrody pieniężne fundowali poszkodowani lub władze państwowe. Wahały się one od paruset dolarów do kilku nawet tysięcy. Za głośnego przywódcę „Narodowa Agencja Wywiadowcza Pinkertona' — (w oryginale „Pinteerton5 National Detective Ageney") założona w 1850 r. przez Alians Pinkertona do walki z przestępczością.